• Wpisów: 2671
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 01:51
  • Licznik odwiedzin: 308 799 / 2963 dni
 
insomniaa
 
...a jak banan to najlepiej pod postacią bananowca.

Tu w wersji sezonowej - jesiennej, z gruszką, malinami i jeżynami.
(Kwiatki do dekoracji - floksy - też są jadalne)

22050518_1842018222481025_1035509372_o.jpg


Przepis (na formę "keksówkę"):
4 banany
2/3 szkl oleju
1/2 szkl cukru (polecam trzcinowy)
1 jajko
1 i 1/2 szkl mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli

Przygotowanie:
Banany rozgnieść lub zblendować, dodać cukier, roztrzepane jajko i olej. Wymieszać. Dodać przesiane suche składniki.
Piec w 160-180*C do suchego patyczka (ok. 60 min).
(Ciężko mi określić temperaturę dokładnie, bo mam archaiczny piekarnik)


Bananowiec był moim pierwszym samodzielnym wypiekiem (no, prawie samodzielnym, bo Nyga pomagał mi rozgniatać banany). To chyba moje popisowe ciasto, bo nikt ze znajomych jeszcze nie narzekał.

Coś bym upiekła, ale nie mam pomysłu...
Hmm... Może kruche babeczki ze śliwkami?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków