• Wpisów: 2681
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 02:05
  • Licznik odwiedzin: 310 985 / 3001 dni
 
insomniaa
 
"Wilgotnych drżenie ust
Dziś barwi moje popołudnie
Śledzę każdy twój ruch
Na dłonie patrzę smukłe
I znów drażniona pięknem
Unoszę się na wietrze
I łowię twoich oczu błysk
Dla ciebie cała jestem
Nie martwię się o resztę
Tylko powiedz mi,
Że ze mną zechcesz być"
(Kayah & Grzegorz Hyży - "Podatek od miłości")


Znowu zastój na blogu. To wszystko przez konflikt sprzętowy, a dokładnie mój konflikt ze sprzętem, bo stary laptop mnie już wkurwia i to cud, że jeszcze nie wyrzuciłam go przez okno. Jeszcze do kompletu drukarka szwankuje, może ona też wyczuwa mój wkurw. Chyba trzeba przeprowadzić modernizację insomnicznego zaplecza technicznego. Mamut technologiczny musi przesiąść się z XP na nowy system - łoooo taka innowacja!


Na razie jednak nie stać mnie na taki wydatek - święta idą, a ja czuję jak bejmy z mojej kiejdy znikają w niewyjaśniony sposób.
To jest ta cała magia świąt??

W pracy też magia świąt unosi się w powietrzu, niestety przeplatana jadem sączonym przez klientów. Do tego w weekendy bijemy rekordy. Przedświąteczny kocioł oznacza zawsze kumulację niedojebów. Ale my się nie damy!
W tv leci Kamil Bez-nerek albo Luj Bez-wąsa, a my robimy świąteczny nastój śpiewając piosenki:
"A kto wie czy za rogiem nie stoi ktoś z pierogiem. Kto wieee? Chuj wieee" xD

W piątek byłam u Ryjćka. Zła ze mnie ciotka, bo pierwszy raz zobaczyłam Domisia dopiero teraz, gdy ma już 4 miesiące. Misiek śmieje się, że po tych odwiedzinach macica mi się uaktywniła i budzi się we mnie instynkt macierzyński xD
Z Psk wracaliśmy ciopągiem. Bilet za 4,50zł, 10-minutowa przejażdżka, a radość Tusiaczka ogromna xD Przypomniało mi się jak jakieś 20 lat temu Vater zabrał mnie pociągiem do Zgc do cyrku. Teraz jechaliśmy z Miśkiem do pracy, więc wychodzi prawie na to samo xD


Z przedświątecznych misji mam do zaliczenia jeszcze wędzenie szynek, dekorowanie pierniczków, kilka drobnych zakupów, dokończenie prezentu dla Bąbla, przystrojenie choinki, a co najważniejsze ogarnięcie siebie, bo przez ten cały zapierdziel wyglądam jak wrak.
Ale przynajmniej wróciłam do treningów! Panie Trenerzu, czekam na oklaski xD


Zima zaskoczyła drogowców. Kto by się jej spodziewał w połowie grudnia. Taka niespodzianka. Tymczasem ja chodzę w dziurawych spodniach. Odmrożę sobie kolana ;/

Ogrzewam atmosferę tańcując przy disco polo ;D
Wiem, czyni mnie to podludziem w oczach wielu czytelników.

_________________________________________________________
Chciałabym, żeby każde wyjście do pracy wyglądało tak jak dzisiaj ;D
Tak to można zaczynać niedziele!
Jesteś najcudowniejszy na świecie ;*
Kocham Cię, mój Żabku <3 ;*

  •  
  • Pozostało 1000 znaków