• Wpisów: 2681
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 02:05
  • Licznik odwiedzin: 310 985 / 3001 dni
 
insomniaa
 
Umjeeraaam! ;<
Święta powodują u mnie zaawansowaną ciążę spożywczą. Obżarłam się jak dzika świnia, a potem jeszcze zupełnie przez przypadek zjadłam 4 kawałki sernika.

Teraz siedzę przy lampce wina i w końcu odpoczywam. To był bardzo intensywny dzień. Pobudka o 7 nad ranem. Ledwo człowiek oczy otworzy, a już sobie ręce urabia ;D W pracy tradycyjnie generalne porządki. Później w domu ostatnie przygotowania. Wszystko w biegu.

Niby każdy po czymś takim czuje się jak zwłoki, ale mimo to potrafi znaleźć w sobie chęć do świętowania.
Boże Narodzenie budzi w nas pragnienie cudowności. Chcemy tej magii, chcemy by się zdarzył cud.

Tu nie chodzi o suto zastawiony stół, karpia bez ości, choinkę z przepychem czy wyszukane prezenty.
Chodzi o ludzką życzliwość, o bliskość. O świadomość, że nie jesteśmy sami w te święta. Nasz jeden mały gest może być dla kogoś gwiazdką z nieba. Czas spędzony wśród najważniejszych dla nas osób to najwspanialszy prezent.

Przykro mi, że niektórzy moi znajomi muszą spędzać święta sami, a inni z powodu rodzinnych konfliktów zniechęcili się do świętowania.
A przecież święta to czas pojednania i otwartych drzwi.
Przy każdym stole jest to tradycyjne wolne miejsce.
Może czas je zapełnić by przywrócić komuś wiarę w magię świąt?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
  • awatar
     
     
    gość
    Czas pojednania i otwartych drzwi? To dlaczego zatrzaśnięto mi je przed nosem? I to właśnie w święta? Nawet Rok Miłosierdzia nie skutkuje... ;(