• Wpisów: 2767
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 02:01
  • Licznik odwiedzin: 320 250 / 3184 dni
 
insomniaa
 
Wiecie co dostałam na święta?
Nadwagę ;/
To całe świętowanie już mi wychodzi bokiem, a raczej boczkami.

Ale od jutra wznawiam treningi. Tzn. tak wstępnie, a z pełną parą ruszę w styczniu. Nie dlatego, że "nowy rok - nowa ja", tylko dlatego, że w styczniu wreszcie będę miała dosyć czasu by się na tym skupić.

Jakoś w te święta nie odpoczęłam. To siedzenie przy stole jest strasznie męczące.
Wczoraj pojechałam z Rodzicami do Misia, żeby w końcu zapoznali moją przyszłą Teściową. Popołudnie minęło całkiem miło i chyba nasi staruszkowie znaleźli wspólny język.
Dzisiaj z Misiem przyjechaliśmy na Wylęgarnię Smoków, co oczywiście skutkowało obżarstwem. W sumie to Misiołek się obżarł, a ja jeszcze się obżeram.

Co do prezentów świątecznych to Mikołaj mnie uszczęśliwił ^^
Dostałam kamienny moździerz - teraz będę robić własne mieszanki przypraw i mogę być prawdziwą szeptuchą ;D
A drugi prezent to opaska Xiaomi Mi Band, o której marzyłam odkąd przeczytałam jej recenzję na blogu Karoliny. Fajne cacko - liczy kroki, mierzy puls, monitoruje sen. Jutro będę liczyć ile kilometrów robię w pracy.

No właśnie, praca. Jutro trzeba wrócić do psychiatryka. Z jednej strony strasznie mi się nie chce, ale z drugiej stęskniłam się już za tymi czubkami.

Teraz zostało tylko odliczać dni do Sylwestra. No i wybrać jakąś kieckę na imprezę. Niby mam srebrną sukienkę z cekinami, ale w towarzystwie z którym będę się bawić taki outfit jest raczej passe.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @gość: Dla ducha wystarczy mi czas mile spędzony wśród najbliższych. Jestem niewierząca, więc nie potrzebuję "przemiany duchowej". Każdy spędza święta tak jak chce i to nie daje innym prawa, by go osądzać.
     
  • awatar
     
     
    gość
    och jakież to przykre, święta to dla ciebie prezenty, i postaw sie a nie daj się. Żadnej wewnętrznej przemiany, pracy nad sobą, tylko dogadzać swojemu cielsku. Nic dla ducha. Potem dziwić się, że że święta minęły jak każdy dzień i pozostaje tylko wielkie dupsko. Zmarnowany czas. Gdybyś rozumiała po co są święta, ech...