• Wpisów: 2828
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 01:39
  • Licznik odwiedzin: 327 259 / 3302 dni
 
insomniaa
 
"I wanna fu-oo-oo, but I'm broken hearted
Cr-cr-cry but I like to party
T-t-touch but I got nobody
Here on my own
I wanna fu-oo-oo, but I'm broken hearted
Cr-cr-cry since the day we parted
T-t-touch but I got nobody
So I do it solo"
(Demi Lovato - "Solo")


Mam problem pierwszego świata (oj, żebym ja miała tylko takie problemy!).
W niedzielę jedziemy do Drezna na US CAR CONVENTION. Będziemy się lansować w strojach z epoki przy fajnych brykach.
Ale tu się pojawia problem: nie mam się w co ubrać!!!!
Niby mam jakieś kiecki w grochy i inne takie, ale nie umiem nic poskładać do kupy, żeby jakoś to wyglądało.
Zazdroszczę K. - dla niej takie stylizacje to codzienność, a ja w takim outficie czuję się bardziej przebrana niż ubrana.
Od rockabilly wolę psychobilly, może dlatego że ja sama jestem trochę "sajko". Taką stylówę prędzej bym ogarnęła.
Ale i tak najlepiej czułam się w Bascie na Dark Side Eons, wtedy mogłam założyć to co lubię i nikt mnie nie uważał za freaka (bo jak mówię mojej Kromeczce o skórzanych uprzężach i chokerach to patrzy na mnie jak na sadomasochistkę xD).


Aaa drugi problem pierwszego świata jest taki, że pewna pani na fejsbukach narobiła mi smaka na ryż z jabłkami. Jutro muszę sobie zrobić, bo inaczej ocipieję! ;D

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Jasna Gira nie jest bezpiczna dla ongielskich lutników.
Promier Murawiocki zawirzył Pylskę Czurnej Mydonnie z wilkim cocem.

Konspiracja level expert ;D

Podaję hasło: smoki latają kluczem xD

_________________________________________________________
Niektórzy ludzie nie są lojalni wobec ciebie, tylko wobec własnych potrzeb związanych z tobą. Wraz ze zmianą ich potrzeb zmienia się także ich lojalność.

Uderz w stół a nożyce się odezwą?
O ironio!

Serdeczne pozdrowienia dla tych, którzy pamiętają o moim istnieniu tylko wtedy, gdy czegoś ode mnie chcą.
Nie zdziwcie się, jeśli kiedyś odbiorę telefon słowem "spierdalaj".

Znasz to uczucie, kiedy dajesz komuś serce na dłoni, a on wrzuca je w maszynkę do mielenia mięsa? Albo kiedy ufasz komuś, a gdy tylko stracisz czujność wali cię w łeb. Deską. Z gwoździami.
A chuja tam, ty przecież nie masz serca i nie ufasz nikomu, nawet sobie.

Wdech
i kurwa
wydech.

Szkoda nerwów.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.