• Wpisów: 2828
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 01:39
  • Licznik odwiedzin: 327 259 / 3302 dni
 
insomniaa
 
"I cannot take this anymore
Saying everything I've said before
All these words they make no sense
I find bliss in ignorance
Less I hear the less you'll say
You'll find that out anyway"

Podobno na blogu wszystko jest celowo napisane i trafia osobę do której ma trafić. Podobno, bo mi się raczej wydaje, że zazwyczaj trafia jak grochem o ścianę.

Ciągle sobie powtarzam, że wreszcie powiem co mnie gryzie, że wygarnę wszystko, ale jakoś nie mogę się za to zabrać. Czekam na odpowiedni moment, sęk w tym, że taki moment nie nadejdzie dopóki sama go nie stworzę. Tyle niewypowiedzianych słów się we mnie zbiera, że wystarczy jedna iskra i w końcu wybuchnę. A to nie będzie miłe...

"I was not mad at you
I was not trying to tear you down
The words that I could've used
I was too scared to say out loud..."

I chyba to mnie najbardziej blokuje - nie potrafię krzywdzić ludzi, a dla niektórych usłyszenie gorzkich słów prawdy o sobie byłoby wielką krzywdą.
Wygodniej im się żyje w swoim miękkim kokonie utkanym z kłamstw. Układając wszystko wokół siebie od linijki mają pozorną kontrolę nad swoim życiem, a tak naprawdę nie potrafią poukładać nic poza kubkami w szafce. A w życiu mają najebane jak cyganka w tobołku.
Czy szczerość i prawda pomogą to życie złożyć do kupy czy zrobią jeszcze większy rozpiździel? Czy mi będzie lżej gdy wypowiem na głos to wszystko co siedzi mi w głowie? Nie wiem...

----------------------------------------------------------------------------------------------------
"To find myself again
My walls are closing in
Without a sense of confidence
I’m convinced that there’s just
too much pressure to take
I've felt this way before
So insecure
Crawling in my skin
These wounds, they will not heal
Fear is how I fall
Confusing what is real"


BFF napisał wczoraj, że mam za miękkie serduszko. Dzisiaj wisiałam na telefonie z Bro i powiedział mi, że próba zbawienia całego świata kiedyś się na mnie zemści.

Karmiłam usta, które mnie obgadywały. Ocierałam łzy z oczu ludzi, którzy sprawiali, że ja płakałam. Podnosiłam ludzi przez których ja kiedyś upadłam. Pomogłam osobom, które odmówiły mi pomocy. To nie jest słabość ani głupota. To jak inni zachowują się wobec mnie świadczy tylko o nich.

Jeśli choć jedną dobrą myśl wniosłeś do czyjegoś umysłu, jedno dobre uczucie zaszczepiłeś w czyjeś serce, jedną godziną szczęścia rozpromieniłeś smutne, szare życie - spełniłeś zadanie anioła na ziemi.

_________________________________________________________
Kiedyś połamałam krzesło. Skleiłam je i dalej da się na nim siedzieć. Chociaż nie mogę mu już zaufać tak jak wcześniej, bo boję się, że znów się połamie.

Także tego... Ja postoję.


"I don't know who to trust no surprise
Everyone feels so far away from me
Heavy thoughts sift through dust and the lies
Trying not to break but I'm so tired of this deceit
Every time I try to make myself get back up on my feet
All I ever think about is this
All the tiring time between
And how trying to put my trust in you just takes so much out of me"

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.