• Wpisów: 2810
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 01:37
  • Licznik odwiedzin: 325 564 / 3268 dni
 
insomniaa
 
"What if I say I'm not like the others
What if I say I'm not just another one of your plays
You're the pretender
What if I say I will never surrender"
(Foo Fighters - "Pretender")


Wczoraj zostałam zbombardowana informacjami. Za dużo rzeczy jak na jeden mały tusiowy łepek. Tajemnice radosne, chwalebne, ale i bolesne...

No ale przynajmniej poranek był miły, bo przyjechał mój Miś <3
Ale i tak ciągle mi Go mało...

Wtorkowy wieczór spędziłam w zacnym towarzystwie Bąbelka na onko-pato-manewrach. Lubię pogaduchy i rozkminy z tym czubem ^^
Jak wjechaliśmy na Wylęgarnię Smoków, to aż Brat dostał psychozy, bo pewnie pomyślał, że to jakaś mafia xD

Środa jak zwykle aktywna. Posprzątałam pół chałupy, zaczęłam maszynowy projekt - szycie sukienki, trochę postałam przy garach (ale o tym w następnym wpisie), byłam na spacerze z Borysem, a później razem podlewaliśmy kwiatki i Bosiek pomagał mi nosić konewkę ;D
Miałam iść do lasu, ale nie chciałam się rozczarowywać. Wystarczy mi, że ludzie rozczarowują mnie na każdym kroku...

Jutro mam jeszcze słodką misję do wykonania (o tym już niebawem). Po pracy randka z Misiem. Cały weekend też u Misia. W niedzielę w Niemcowni Dzień Otwartych Zabytków - trzeba się wybrać na dłuższy spacer. Ktoś chciałby dołączyć??

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Podobno są na świecie rzeczy, których nie można kupić. Bardzo chciałabym w to wierzyć. Niestety ideały się sprzedały i życie weryfikuje takie utopijne hasła. Ostatnio kilka sytuacji uświadomiło mi, że przyjaźń można kupić... szacunek można kupić... szczerość można kupić... i to wcale nie za duże pieniądze.

Jak trwoga to do... Boga?
Niee...
Do Tuśki.
Czy to znaczy, że jestem Bogiem?

Dowiedziałam się czegoś, co i tak już wiedziałam od samego początku. No ale dzięki za szczerość. Chociaż w tej szczerości też był jakiś interes.

Miło patrzeć jak tonący chwyta się brzytwy i sprzedaje duszę diabłu. Byle być, byle stać, byle mieć czym srać. Komicznie to wygląda, gdy się na to patrzy z góry. Ale nie mój cyrk, nie moje małpy...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.