• Wpisów: 2828
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 01:39
  • Licznik odwiedzin: 327 259 / 3302 dni
 
insomniaa
 
...A SRAŁ WAS PIES!
Nie powiem "pies was jebał" bo to mezalians byłby dla psa.


Oglądaliście "Botoks"?
Kojarzycie taką scenę jak Agnieszka Dygant stoi na izbie przyjęć i krzyczy "-Wypierdalać!"?
To ja dzisiaj jestem taką Agnieszką Dygant...

Skąd w takim małym Tusiaczku tyle agresji i nienawiści? Nie wiem, może po prostu chłonę jak gąbka to, czym karmią mnie ludzie z mojego otoczenia.
Niektórzy nawet chcą mnie zamordować i wcale teraz nie wyolbrzymiam. Zero logicznego myślenia. Wszyscy najmądrzejsi jebani.

Czasem naprawdę chciałabym stanąć po środku tego wszystkiego i zacząć sypać kurwami albo komuś przypierdolić, ale przecież powinnam chociaż stwarzać pozory, że jestem normalnym i zdrowym psychicznie człowiekiem.
Tymczasem mój ZOK się uaktywnia, co dobija mnie jeszcze bardziej...

Nawet wizja zbliżającego się weekendu jakoś niespecjalnie mnie pociesza...
Sama nie wiem czy potrzebuję antydepresantów, butelki wódki, tygodnia snu czy przytulenia...


Wczorajsza dyskusja z Best-Bro-Ever:
-Jak tam sytuacja?
-Wyje
-Płaczesz?
-Wyje... bane... mam.

Miej wyjebane a będzie ci dane. AMEN.


"Połykasz łzy, bo tu kurwa nie wypada ryczeć
Te suki świdrują tu wzrokiem mnie jak Bazyliszek
Mam pierdoloną znieczulicę, idę przez ulicę
A może leżę i umieram i tak tylko piszę?
A może leżę i umieram bo chcę cię usłyszeć?
Ale codzienność to nie pierdolony koncert życzeń"
(Quebonafide - "Co jest ze mną?")


Dobranoc, chuj na noc.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.