• Wpisów: 2810
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 01:37
  • Licznik odwiedzin: 325 564 / 3268 dni
 
insomniaa
 
Dni wolne na piździernik zapowiadają się obiecująco.
Może w końcu będę miała więcej czasu dla siebie.
Niby nie ma ludzi niezastąpionych, a tu proszę - ja jestem. Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop.

Jak już mowa o piździerniku... piździ okrutnie. Wracając z pracy zmarzłam i zmokłam. Mimo to kocham jesień. Jesień to długie spacery po lesie, zupa dyniowa, herbata z prądem i pretekst do wylegiwania się pod ciepłym kocem i do przytulania. To piękny czas na wszelakie depresje, cierpienia i melanchujnie. A to przecież cała ja. Gdybym była porą roku, to byłabym jesienią.


Towarzyszyłam dzisiaj Misiowi w studiu i teraz mam jeszcze większe parcie na tatuaż. Wzory i miejsca od dawna sprecyzowane, od niedawna nawet porządnie rozrysowane. Zdradzić mogę tyle, że jeden tatuaż jest inspirowany Bullet For My Valentine, drugi Sunrise Avenue, a trzeci Call of Duty. W przyszłości może będzie czwarty - Black Veil Brides. Na dniach idę ustalić termin, dam wam znać w razie jakby ktoś chciał przyjść posłuchać jak kwiczę z bólu ;P

Na jutrzejsze wolne mam tyle misji, że odpocznę dopiero wieczorem (ale za to w miłym towarzystwie). A ogólnie mam tyle na głowie, że chyba zacznę to sobie zapisywać, żeby się nie pogubić. Za dużo na mały tusiowy łepek, za dużo...


PS: jak gówno nie umie pływać to mówi, że woda za rzadka ;P
Too many shitty people.

_________________________________________________________
Usłyszałam dzisiaj w pracy piosenkę, która wywołała we mnie miłe wspomnienia. Do tej pory nikt, kogo znałam tak krótko, nie przysporzył mi tak wielu wspomnień, zarówno dobrych jak i złych. A będzie ich jeszcze więcej.
Ta historia jeszcze się nie kończy... ;)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.