• Wpisów: 2887
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 01:41
  • Licznik odwiedzin: 332 620 / 3461 dni
 
insomniaa
 
[tytułowy cytat nieprzypadkowo z tej piosenki, którą w okresie przedświątecznym już wszyscy rzygają]

Przygotowania do świąt w toku, a oprócz tego milion innych spraw do załatwienia. Rok się kończy, trzeba pozamykać wszystkie sprawy, oddać długi, powyjaśniać pewne rzeczy z niektórymi osobami, żeby w Nowy Rok wejść z czystą kartą.

Nienawidzę tego zapierdolu przed świętami. Sajgon w pracy, milion obowiązków w chałupie, a do tego jeszcze prozaiczne sprawy których już i tak na co dzień jest za dużo.
Środa - dzień wolny tylko z nazwy. Ogarniałam chatę, wędziłam szynki, dekorowałam pierniczki, a chwilę wytchnienia miałam dopiero o 2 w nocy, kiedy urządziliśmy sobie z Bąblem nocne Polaków rozmowy.
Czwartek aktywny od 7 nad ranem. Koło południa wizyta u "psycho-terapeuty" ;D A później kolejna część "Szybkich i wściekłych", czyli "Fast & Tuśka" xD

Przeraża mnie weekend. Oczyma wyobraźni już widzę te dantejskie sceny. Ludzie przed świętami to złooo. Ale to już temat na osobny wpis.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
"Święta: czas pojednania, przebaczenia" - co za pierdolenie. Niektórych relacji nie warto ratować za wszelką cenę. Nie można zginać karku kiedy nie jest się winnym.

PS: Jak tu nie wierzyć w prorocze sny, skoro dzisiaj sprawdziło mi się wszystko o czym śniłam... No kurwa -.-

PS2: komuś chyba się coś mocno pojebało. Nie lubię jak ktoś się bawi moim kosztem.

_________________________________________________________
If this is just a game for you, let's play, but on my rules. Now it's your turn.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.