• Wpisów: 2956
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 10 dni temu, 01:54
  • Licznik odwiedzin: 345 804 / 3769 dni
 
insomniaa
 
Chciałam napisać, że jest pozytywnie i wszystko zaczyna się układać, ale nie chcę zapeszyć. Tak już mam, że kiedy jest dobrze, to wypatruję jakiegoś nieszczęścia na horyzoncie. Przecież to, że jest dobrze, dla pesymisty nie jest normalnym stanem rzeczy.


Nauka nie idzie w las. Wróć, jaka nauka skoro podchodzę do testów, a nawet nie siedziałam nad tymi pytaniami. Za kółkiem też całkiem dobrze. Następne jazdy w poniedziałek.
Gaz do dechy i wycieraczki! Pizda ogieeeń! ;D

Rozmowy z inteligentnymi ludźmi nasuwają mi wiele tematów do rozkmin, którymi niedługo podzielę się na blogu. Czasem jest właśnie tak, że nie ty wybierasz pisanie, tylko ono wybiera ciebie.

Przymusowego urlopu raczej nie będzie. Będzie za to ciężkie przedsięwziemnięcie logistyczne. Ale damy radę, nie takie rzeczy tu się robiło.

W psychiatryku ciągłe głupawki:
-Wiesz co zrobić jak M. dostanie padaczki w wannie?
-Co?
-Wrzucić pranie xD
albo:
-No weź tą rękę! Pod pachę mam ci wejść?!
-Pod pachwinę, hyhy ;D
no i:
-I co z nim teraz?
-A chuj mu w dupę. Ale tylko do połowy, bo ja nikomu źle nie życzę ;P


W marcu chyba pójdziemy z K. się zakolczykować ^^
Piszę "chyba", bo najpierw trzeba przekonać naszych chłopów, żeby nie mieli obiekcji ;D
Trochę mam stracha, ale co tam - raz się żyje! Trzeba żyć tak, by żałować jedynie niepodjętych decyzji i zmarnowanych szans. By miło było wspominać, a wstyd opowiadać.

A wasted life is worse than death.

_________________________________________________________
Stop talking this shit about hope. You are hopeless.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.