• Wpisów: 2887
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 01:41
  • Licznik odwiedzin: 332 620 / 3461 dni
 
insomniaa
 
Ten blog chyba jest moim przekleństwem. Mam wrażenie, że ludzie, którzy go czytają, nie mają już potrzeby ze mną rozmawiać, bo mają tu podane na tacy wszystko, co chcieliby wiedzieć. Przecież kiedy coś się dzieje w moim życiu, to produkuję tu więcej tekstu niż Polska Agencja Prasowa.
Czasem myślę, że każdy powinien pisać bloga. Chociaż z drugiej strony... Tak wchodzić komuś do głowy? Trochu niezręczne.
Osiągnięciem i chlubą jednych jest to, że piszą dobrze. Zasługą innych - że nie piszą wcale.

Czytasz? Hmm... To dobrze.
Ale czy ze zrozumieniem?
Cytując mądre słowa: "nie każdy potrafi czytać puste kartki książki i słuchać ciszy."


Czy można zatracić zdolność do komunikacji z drugim człowiekiem, bo wyszło się z wprawy? Chyba można. Często mam tak, że coś mnie blokuje. Mnóstwo myśli biegnie przez głowę, ale biegną donikąd. To uczucie, kiedy powinieneś otworzyć ryj, a zamiast tego siedzisz i stukasz palcami w blat...
To przykre, bo jednak lubię rozmawiać. Trzeba rozmawiać i warto rozmawiać. Tylko ważne, żeby te rozmowy były o czymś.
Wiecie co mnie wkurza? Rozmowy konia z dyszlem, takie pierdolenie kota w bambus, żeby tylko kłapać dziobem.

I fucking hate small talks. I wanna talk about science, death, aliens, sex, the meaning of life, the lies you've told, your flaws, childhood, your insecurities, your fears. I like people with depth, who speak with emotion from a twisted mind. I don't wanna know "what's up".

Najcenniejsze rozmowy to te przeprowadzane nocą, bo wtedy człowiek zmęczony całym dniem nie ma już siły, żeby kłamać. Nocne rozmowy są głębokie i szczere. To godzinne terapie na gorącej linii psychiatrycznej, gawędy w kuchni przy kawie, rozkminianie życia patrząc w gwiazdy, czy pogaduchy siedząc na podłodze. Najbardziej wartościowe to chyba te, gdy można spojrzeć rozmówcy prosto w oczy. Rozmowy pozornie o niczym a tak bardzo podszyte wszystkim. Tylko jakoś ostatnio nocą mogę conajwyżej pogadać sama ze sobą.

“Zrozumcie, że język może ukryć prawdę, ale oczy - nigdy! Ktoś wam zadaje niespodziewane pytanie, nie zdradzacie się nawet drgnieniem, błyskawicznie bierzecie się w garść i wiecie, co należy powiedzieć, żeby ukryć prawdę, i wygłaszacie to niezmiernie przekonywająco, i nie drgnie na waszej twarzy żaden muskuł, ale - niestety - spłoszona pytaniem prawda na okamgnienie skacze z dna duszy w oczy i już wszystko stracone.”


(Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata")

_________________________________________________________

"I used to roll the dice
Feel the fear in my enemy's eyes
Listen as the crowd would sing
Now the old king is dead! Long live the king!
One minute I held the key
Next the walls were closed on me
And I discovered that my castles stand
Upon pillars of salt and pillars of sand"
(Coldplay - "Viva la vida")


"All the wants you waste
All the things you've chased
Then it all crashes down
And you break your crown
And you point your finger
but there's no one around
Just want one thing
Just to play the King
But the castle's crumbled
and you're left with just a name
Where's your crown, King Nothing?"
(Metallica - "King Nothing")


Just a puppet on a lonely string...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.