• Wpisów: 2929
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 02:06
  • Licznik odwiedzin: 339 058 / 3640 dni
 
insomniaa
 
To był całkiem miły "długi" weekend.
Długi był tylko umownie, bo niestety służba nie drużba.

Czwartek gospodarczy - najpierw sprzątanie na cmentarium, a później bushcraft - poszliśmy na spacer do lasu, wróciliśmy z kilkoma grzybami, wiadrem czeremchy i "ziomeczkiem", którego przedstawię Wam oficjalnie dopiero gdy nabierze uroku.

Piątek - mała zwieszunia ;D Beka na cały dzień <pdk>

W sobotę gawęda przy kawie ^^
Od dłuższego czasu cholernie mi tego brakowało. Miło było tak porozmawiać o wszystkim i o niczym, chociaż przyznam szczerze, że na początku miałam do tego spotkania bojowe nastawienie ;D

Niedziela: mały Projekt X - grill w kameralnym jak na Wylęgarnię Smoków gronie.
Dziękuję tym, którzy przybyli ;*
A z tymi, którzy z różnych powodów nie dotarli, jeszcze nadrobimy!

Atrakcja poboczna: żniwa i belowanie słomy. Takie tam wakacje na bali. Sama jarałam się niebieskim Forschrittem xD A zapach koszonego zboża przywołał u mnie i Braciaka wspomnienia z dzieciństwa.

Wieczorem rozkminy damsko-męskie przy lampce z Pierrota i flaszce niejednej.

A późnym wieczorem hardcore trip - jazda do Zgc w nawałnicę. Stroboskop na niebie, auto płynęło, wycieraczki nie wyrabiały, a jedyne co widziałam przed sobą to tylne światła fokusa. Ale był czad! ^^


PS: biała świeca zapalona w zastępstwie czarnej spełniła swoje zadanie - odpędziła złe intencje i przyciągnęła dobre. I jak tu nie wierzyć w czarownicostwo?

PS2: Chciałabym coś powiedzieć, ale nie wiem, czy warto i czy wgl powinnam się mieszać. Co ma wisieć nie utonie, a co ma jebnąć to i tak jebnie. Pozostało czekać na to, co przyniesie los.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.