• Wpisów: 2929
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 02:06
  • Licznik odwiedzin: 339 058 / 3639 dni
 
insomniaa
 
Ostatnio czuję się tak jakbym tonęła w bagnie. Gdy do tej pory dla kogoś modelem organizacji pracy był chaos, to ciężko się później przestawić. Zaczynamy wszystko od zera. Trudno mi uwierzyć w to, że będzie dobrze. Nie pomagają nawet te gadki motywacyjne jak dzisiejsza.
Jest takie tureckie przysłowie: "Niedźwiedzie zjadają najsłodsze gruszki". Trzeba spiąć dupę i stać się niedźwiedziem, może się to opłaci.
Sama bym tu zwariowała. Dopóki jesteś tu ze mną to miejsce coś znaczy.

I tak to się żyje, od niedzieli do niedzieli.
W zeszłą niedzielę nawet nie mieliśmy czasu na odpoczynek.
O 7.12 nad ranem telefon od psychopatycznego grzybiarza ;D I teksty "-Zajebię go... Zamorduję... Pewnie siedzi już w gumiakach, nóż ostrzy i wygląda jak morderca" xD
O 8 służba nie drużba i beka z "Torbiela" xD
Później pojechaliśmy na DC i poszliśmy na grzybing w stałym patologicznym składzie. Olewam te wyścigi na FB kto więcej nazbiera - my idziemy w jakość, a nie ilość. Nazbieraliśmy trochę pięknych okazów, ale najważniejszy był chillout i głupawka xD Oczywiście były piosenki z N., M. który wlazł jak zwykle w te same krzaki, no i dialog o dziecku:
-Jak będzie córka, to będzie miała na imię Patologia xD
-A syn?
-Paralizator xD

Po południu pojechaliśmy zamknąć wrota piekieł a potem zrobiliśmy z Miśkiem moje autorskie grzybotto. Jak tylko będę miała więcej czasu to wrzucę przepis.

Wieczorem podjechaliśmy na mafijne ploteczki przy piwie ^^ Fajnie było tak się wyspowiadać, obgadać kogo trzeba i chociaż trochę zresetować głowę.

Niestety dzisiaj od rana znowu jazda... Jutro też nie pośpię, bo muszę jechać na szkolenie.
Padam na ryj. Wyśpię się w trumnie.

Byle do czwartku. Ale przez pierogowe opowieści do czwartku to ja chyba będę chodzić po ścianach xD


PS: nie ma to jak mieć wpisane w zawód "bicie piany" i robić z tego nie wiadomo jaki heroizm. Świnię niby też można ogolić, ale po co? Kwiku dużo, a wełny mało.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Smutno mi. Źle mi. Jestem zmęczona tym wszystkim, co się dzieje wokół mnie.
Pocieszyłabym się winem, ale...


"Now I will tell you what I've done for you
Fifty-thousand tears I've cried
Screaming, deceiving and bleeding for you
And you still won't hear me"
(Evanescence - "Going under")

W głowie mam takie I DON'T KNOW, że ja pierdole...
Jedno zdanie może człowieka cholernie rozczarować i chociaż to co napisane zawsze można usunąć, to słów nie można już cofnąć.
Możemy rozmawiać. Możemy milczeć. Walczyć lub uciekać. Zawsze jest wybór, o ile umie się za niego zapłacić.
Cokolwiek bym nie wybrała i tak zawsze płacę zbyt wiele...

Chciałabym, żeby po prostu było między nami NORMALNIE... :(
Za dużo wymagam...
Marudzę...
A chuj z tym... ;/

_________________________________________________________
Mało Cię ostatnio. Zbyt mało w powietrzu, którym oddycham.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Insomniaa mogą komentować ten wpis.